Rowerowa wycieczka od brzegu do brzegu: polska Solina i słowacka Starina

W góry czy nad wodę – nurtujące pytanie, które zadajemy sobie podczas planowania wakacyjnego wyjazdu. A gdyby tak połączyć te dwie opcje? Da się? Oczywiście, że tak! Polsko-słowackie pogranicze ma do zaoferowania nie tylko wodę, góry, ale i znacznie więcej!

Kiedy zastanawiamy się, gdzie wyjechać na urlop, szukamy przede wszystkim miejsc oferujących różnorodne atrakcje. Jeśli nie zależy nam na hotelowym basenie i spędzaniu całych dni na leżaku, ciekawą opcją mogą być mniej znane miejsca, które są niekiedy bliżej, niż nam się wydaje! Na polsko-słowackim pograniczu znajdują się tereny oferujące aktywne spędzenie czasu zarówno miłośnikom wędrówek, jak i rowerzystom. Dla tych, którzy cenią kąpiele słoneczne również znajdzie się kilka możliwości. Gdy wszystkie te możliwości połączymy w jedną całość, otrzymamy w rezultacie wspaniale spędzony czas, wypełniony po brzegi obcowaniem z przyrodą. A wszystko to właśnie pomiędzy dwoma brzegami polskich i słowackich zbiorników wodnych. Z jednej strony Zalew Soliński, z drugiej słowacka Starina, połączone szlakami rowerowymi.

Z Soliny, przez granicę, do słowackiej Stariny

Trasa łącząca dwa brzegi wodnych zbiorników, to tak naprawdę dwa oficjalne szlaki rowerowe, które swój punkt styczny mają na polsko-słowackiej granicy. Decydując się na przejażdżkę mamy przed sobą w jedną stronę nieco ponad 60 km dość wymagającej, ale widokowej trasy. Zaczynając przygodę przy zaporze w Solinie wybieramy szlak R61 Greenway Karpaty Wschodnie i kierujemy się na południe, w stronę przejścia granicznego w Roztokach Górnych. Stamtąd kontynuujemy drogę szlakiem biegnącym docelowo aż do granicy słowacko-ukraińskiej – dojeżdżamy nim jednak tylko do naszego punktu końcowego, jakim jest zbiornik Starina. Początkowy fragment trasy to widok na bieszczadzkie morze, później dojeżdżamy do jednej z większych okolicznych miejscowości Cisnej i jedziemy dalej w kierunku granicy. Cały czas towarzyszy nam również rzeka Solinka, a później potok Roztoczka.

 

Jezioro Solińskie                                                                           Fot. Jezioro Solińskie

 

Po przekroczeniu granicy czeka na nas wijąca się droga, a tuż za nią cmentarze wojenne z okresu I wojny światowej, znajdujące się w miejscowości Ruske. Zjazd z serpentyn z pewnością zapewni sporo emocji i pozwoli na chwilę rowerowego relaksu na ostatnim etapie trasy! Po kilku kilometrach dojeżdżamy do Stariny i naszym oczom ukazuje się zapora: cel naszej wycieczki. Powrót do punktu startu może okazać się jeszcze bardziej wymagający niż droga w tę stronę, dlatego polecamy skorzystanie z oferty noclegowej i zostanie na Słowacji nieco dłużej. Bez względu na to, którą opcję wybierzemy, na pewno było warto tu przyjechać!

Rowerowe pogranicze

Zróżnicowanie terenu polsko-słowackiego pogranicza sprawia, że okolice te są ciekawą destynacją dla nieco bardziej wymagających i doświadczonych rowerzystów. Z pewnością na pierwszy raz warto wybrać nieco krótszą wycieczkę niż ta, którą przedstawiliśmy, ale możemy zagwarantować: kto raz tu przyjechał na pewno powróci! Niezapomniane krajobrazy, bogata historia i wyjątkowy klimat mocno przyciągają!

 

Jezioro Starina

                                                                           Fot. Jezioro Starina

 

Autorka: Natalia Szymonowska

Artykuł powstał w ramach projektu „Góry bez granic - integracja sieci szlaków w transgraniczny produkt turystyczny" współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w Programie Interreg V-A Polska-Słowacja 2014-2020. Wyłączną odpowiedzialność za zawartość niniejszej publikacji ponoszą jej autorzy i nie może być ona utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Unii Europejskiej.